O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Zanim na Akillianie nastała zima... Czyli jak to się wszystko zaczęło?

Zanim na Akillianie nastała zima... Czyli jak to się wszystko zaczęło?
Witam cieplutko!

Jedni pewnie pamiętają, inni już może nie, lecz... Latem roku ubiegłego próbowałem wskrzesić serię newsów poświęconą wywiadom z osobami ze światka GF'a. Tym razem pod serią pytań miał paść nie byle kto , bo jeden z ojców kreskówki - Vincent Vandelli. Często nasze oczekiwania nie idą jednak w parze z rezultatem i tak też było tym razem. Nie skończyło się jednak totalnym fiaskiem, gdyż zanim straciłem kontakt z Panem Vincentem udało mi się usłyszeć niezwykłą historię o tym, jak to wszystko się zaczęło... Życzę wszystkim miłej lektury uśmiech

Witam cieplutko!

Jedni pewnie pamiętają, inni już może nie, lecz... Latem roku ubiegłego próbowałem wskrzesić serię newsów poświęconą wywiadom z osobami ze światka GF'a. Tym razem pod serią pytań miał paść nie byle kto , bo jeden z ojców kreskówki - Vincent Vandelli. Często nasze oczekiwania nie idą jednak w parze z rezultatem i tak też było tym razem. Nie skończyło się jednak totalnym fiaskiem, gdyż zanim straciłem kontakt z Panem Vincentem udało mi się usłyszeć niezwykłą historię o tym, jak to wszystko się zaczęło... Życzę wszystkim miłej lektury uśmiech

Prawdziwym początkiem tego projektu były zwycięstwa reprezentacji Francji w piłkarskich Mistrzostwach Świata w 1998 oraz na Mistrzostwach Europy rozgrywanych dwa lata później. Razem Z moim najlepszym przyjacielem od czasów dzieciństwa Charles'em Barrez'em jesteśmy zwolennikami różnych inscenizacji i gier. Byliśmy także ogromnymi pasjonatami gór i każdego roku robiliśmy sobie wypad w Alpy.

Zwycięstwo w Mistrzostwach Europy reprezentacji Francji zbiegło się w czasie z naszym alpinistycznym kursem. Mając po 30 lat, spędzając noc w schronisku górskim wymyśliliśmy piłkarską grę karcianą pozwalającą nam przeżyć szalone wyczyny ekipy Francji. Było to co prawda parę powycinanych i ponaklejanych na klasyczną talię 32 kart obrazków, ale i tak byliśmy bardzo dumni z naszego prototypu!

Po powrocie do Paryża staraliśmy się rozwijać grę, lecz zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy konkurować z ogromnymi przedsiębiorstwami dystrybuującym gry, który dysponowały już wszystkimi niezbędnymi licencjami profesjonalnych graczy. Wtedy zaczęliśmy się zastanawiać nad innymi zawodnikami, którzy mogliby stanowić podmiot gry, więc spotkaliśmy się w tym celu z kilkoma osobami z zaprzyjaźnionego studia, w celu zaprezentowania kilku szkiców. Charles pracował już wcześniej w branży zajmującej się kreskówkami i zawodowo tworzył scenerie. Obecność w ekipie kogoś, kto znał się na rzeczy okazała się bardzo pomocna!


Pokazał nam nagranie w którym producenci dali nam szansę do zaprezentowania własnego projektu oraz stwierdzili, że nasz pomysł na piłkarzy rozgrywających swoje mecze w kosmosie i dysponujących super mocami ma w sobie prawdziwy potencjał!

Flavien Vandelli mój brat, który zawsze był bardzo dobrym projektantem, chociaż wtedy jeszcze nie profesjonalnym, rozpoczął pracę nad pierwszymi postaciami i wyszło mu to bardzo dobrze...

Ze względu na nasze zamiłowanie górami, nie widzieliśmy innej opcji niż umieszczenie naszych bohaterów w otoczeniu śniegu i lodu.

Pierwszy projekt stworzyliśmy w totalnym pośpiechu, ale już wtedy czuliśmy, że wygląda on bardzo dobrze i sprawia, że po jego przeczytaniu czytelnik chce wiedzieć więcej. Kolejny z naszych przyjaciół - Pascal Boutboul, który był grafikiem, dołączył do nas i pomógł w stworzeniu bardziej profesjonalnej płyty z nowymi projektami, które pojawiły się w naszych głowach. W ten sposób powstała drużyna 7 przyjaciół - 6 chłopców i dziewczyny. I właśnie z tym udaliśmy się do producentów. A tam... Czekała na nas wielka niespodzianka - dostaliśmy zielone światełko do rozpoczęcia projektu. Otrzymałem możliwość dyskutowania i negocjowania z wszystkimi, których spotkałem na swojej drodze. Nie chodzi mi tu oczywiście o budżet, ponieważ był on góry przydzielony, ale o negocjacje dotyczące tego w jaki sposób nasz projekt zostanie zrealizowany. Mając projekt podpisany przez głównego producenta formalnością było już znalezienie aprobaty wśród kanałów telewizyjnych i nakłonienie ich do zakupu praw do emisji naszego show.

Na tym etapie, najważniejszą rzeczą dla mnie była walka o to, aby 6 pozostałych moich znajomych pomagająca wcześniej przy projekcie również dostała się do produkcji przy serialu i utrwaliła balonik, który wcześniej napompowaliśmy z Charles'em. Naszym celem nie był jeden sezon, ale rozpoczęcie nowej, wspólnej historii.

Tę walkę wygraliśmy, mój brat i Charles dostali możliwość pracy przy finałowym wyglądzie scenerii, które znamy z serialu, pozostała część współautorów również otrzymała możliwość pracy przy projekcie, a rozsławieni sukcesem produkcji rozpoczęli profesjonalne kariery w pracy nad kreskówkami.

Mieliśmy, mnóstwo pracy, marzenia większe niż inni, walczyliśmy o to i udało się nam!

Ale nie żyjemy w bajce, nie wszystko potoczyło się idealnie... Na dzień dzisiejszy pozostało tylko rozczarowanie, ponieważ nasz nowy producent nie jest w stanie uruchomić prac nad 4 sezonem, mimo iż przedstawiliśmy pomysły, które pomogłyby powrócić Galactik Football na jeszcze wyższym poziomie! Są też i osobiste rozczarowania po tym, jak niektóre projekty i postacie przez nas stworzone zostały odrzucone i nigdy się nie pojawiły... Ale... Nic nie szkodzi, ponieważ sedno naszej historii zostało opowiedziane i pozwoliło nam mieć wspaniałe marzenia!


Z pozdrowieniami,
Vincent Vandelli
micro_ice27 February 01 2015 13,508 11 komentarzy 5.00 z 9 ocena

11 komentarzy

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Przykre... bardzo przykre, że nie są w stanie tego zrobić... Ale historia fantastyczna.
    A można wiedzieć, kiedy pan Vincent ją opowiedział? uśmiech
    - 02/02/2015 06:50
    • W czerwcu :P
      - 02/02/2015 07:57
      • I to jest porządny news, daję okejkę!
        Swoją drogą, zainteresował mnie ten akapit o producencie, który "nie jest w stanie" wpuścić GF4 na rynek... Ciekawe, co jest przyczyną, może nawet warto zwrócić się do tego całego producenta o nowy sezon, hm...
        I jestem megaciekawa tych pomysłów Vandelliego i ekipy na czwarty sezon. Nawet jeśli go nie będzie, fajnie byłoby poznać te pomysły, ale to chyba tylko sfera marzeń. (;
        - 03/02/2015 03:44
        • Czwarty sezon niestety pozostanie marzeniem.... Szkoda bo tak dziwnie zakończonej historii ciężko znaleźć.
          - 06/02/2015 05:04
          • Tak jest, dobrze mieć tę świadomość, że sami autorzy projektu gdzieś tam w głębi liczą na dalszą kontynuację serialu. Sam ten fakt mnie bardzo cieszy uśmiech
            Czyli teraz już definitywnie wiemy, że taki cliffhanger na koniec trzeciego sezonu był zamierzony.
            Miły news, chociaż szkoda, że to już w zasadzie koniec...
            W każdym razie, nie liczę na cud, ale również go nie przekreślam :P
            Pozdrawiam oczko
            - 10/02/2015 06:25
            Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
            Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
            Niesamowite! (9)100 %
            Bardzo dobre (0)0 %
            Dobre (0)0 %
            Średnie (0)0 %
            Słabe (0)0 %